Każda może wynieść wiele dobrego, ponieważ tak dobieram treść szkolenia, aby każde spotkanie wnosiło nowe kompetencje oraz tworzyło kontynuację poprzednich :-)
Było nas sporo, jak zawsze - jak patrzę na zdjęcie, to buzia mi się uśmiecha.
Byłyśmy przez te 4 godziny tak zaabsorbowane tematem, że zapomniałyśmy uwiecznić dynamikę spotkania :D
Babki, jesteście niesamowite!
Pozdrawiam Was seredecznie :D !

Po szkoleniu jestem pełna pozytywnej energii i cały czas odnajduję kolejne przydatne informacje, które z niego wyniosłam. Dziękuję za zaproszenie i czekam na kolejne:)
OdpowiedzUsuńMoja mama wróciła szczęśliwsza i w lepszym humorze. Musiało być naprawdę fajnie.
OdpowiedzUsuńJa chciałabym pójść na następne
Cieszę się, ze miałam możliwość już po raz trzeci uczestniczyć - nawet bardzo aktywnie- w spotkaniu :). Dowiedziałam się, że czując winę, dokonuję samoosądzenia- a jestem dla siebie surowym sędzią. Kasia pokazała, że każdy z nas ma prawo do pomyłek - i to uwolniło mnie od uczucia winy :). Nikt nie jest doskonały, więc po pomyłkach- dobrze jest tylko wyciągnąć wnioski i drugi raz nie popełniać tego samego błędu :)
OdpowiedzUsuńTo były bardzo pouczające i efektywne popołudnie :))
I ja Ciebie Kasiu pozdrawiam! :) Kolejne karty odkryte w przebudzaniu wewnętrznej błogości.
OdpowiedzUsuńTak, najlepiej się manipuluje na poczuciu winy - a najdziwniejsze jest to, że jesteśmy mistrzami w takim manipulowaniu sobą :). Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu. taka grupa coachingowa nam się trochę robi ;)
OdpowiedzUsuńKasia kolejnym razem nie zawiodła moich oczekiwań! Po raz drugi wyniosłam wiele wskazówek,które mogę wykorzystać w codziennym życiu. Tym razem było więcej naszych doświadczeń z życia wziętych-otwieramy się dla siebie-Kasiu to dzięki Tobie :-) Reasumując -》 CHCEMY WIĘCEJ!! :-)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że za namową Kamili trafiłam na to sobotnie szkolenie.Żałuję teraz przegapionych dwóch poprzednich. Na tym jednym było tyle pozytywnej energii, praktycznych mądrości i sposobów radzenia sobie ze sobą.
OdpowiedzUsuńŚmiechem żartem ale nie dziwię się już i chyba nawet rozumiem jak to się działo, że kiedyś kobietki latały na miotłach.Oczywiście tylko te wtajemniczone i tylko wtedy gdy uświadomiły sobie i uwolniły swoją moc. Kasia uwalnia naszą babską moc ucząc miłości do siebie. Stokrotne dzięki Kasiu !!
Cieszę się, że miałam okazję spędzić tak fantastyczne i uświadamiające popołudnie. Doszło powoli do mnie, iż mam prawo do błędów i nie muszę "po sobie jeździć", jeśli coś mi się nie uda.
OdpowiedzUsuńOgromna część naszych problemów polega na tym, że jesteśmy w przeszłości albo w przyszłości, nie doceniamy teraźniejszości. Bardzo dziękuję za spotkanie:)
I za przepis:)
Wspaniałe spotkanie. Miło posłuchać kogoś, kto wie o czym mówi i potrafi przekazać swoją wiedzę innym. Dodatkowo Kasia naprawdę fajnie motywuje.
OdpowiedzUsuńDzięki Dziewuszki. Cieszę się, że mogę pomóc :-)! Do zobaczenia na kolejnym spotkaniu - już za m-c :)
OdpowiedzUsuń